Opowiadania na dobranoc

Posted · Add Comment

 

Cztery typy cwergów

W europejskich bajkowych opowieściach pełno jest małych ludków jak liliputy, hobbity, smerfy, elfy… W Polsce nazywa się je – krasnoludkami, jednak śląska kultura ma oczywiście swoje postacie, z podziałem na wodne ludki, czyli utopce, zwane też utopkami lub potopielnikami oraz ludki lądowe – a tych również jest kilka odmian, że wspomnę tylko dla przykładu: skrzoty, podciepy i beboki. Również pod wpływem kultury niemieckiej w śląskiej kulturze zagościły cwergi, co znaczy tyle samo co – krasnoludki.

Te niemieckie cwergi przychodząc na Śląsk, miały tutaj poważną konkurencję i praktycznie nie były w stanie wyprzeć rodzimych skrzotów, beboków, utopków i podciepów. Zasadniczo więc cwergi nie stały się bohaterami regionalnego śląskiego bojania lecz zajęły inne strategiczne pozycje, przez które usadowiły się w śląskości i pozostały. A zatem niemieckie określenie – cwerg, funkcjonuje w śląskiej godce w czterech przypadkach:

Po PIERWSZE – „Cwerg” mówi się na Śląsku na betonowego, gipsowego, drewnianego a dzisiaj także plastikowego ludka, którego stawia się czasami w przydomowych ogródkach albo na murkach ogrodzenia. Trzyma on w ręce najczęściej latarkę, książkę, jabłko, szyszkę, grzyba lub przytula lelynia, sornika albo hazoka. I takie cwergi to ulubione niemieckie przydomowe ozdoby, na czym do dzisiaj robi się interesy w sklepikach usianych niedaleko granicy polsko niemieckiej, gdzie biznesmeni oferują Niemcom całe cwergowe stada.

Po DRUGIE –  „Cwergami” za niemieckich rządów na Śląsku nazywano młodsze dzieci z przedszkola. I do dzisiaj jeszcze w opowiadaniu starszych ten termin funkcjonuje. Przykładowo pewien Ślązok powiedział mi kiedyś, że on ze starszym bratem chodzili podczas okupacji niemieckiej do przedszkola. On był cwergiem a brat obercwergiem, czyli starszym krasnoludkiem.

Po TRZECIE –  Dorosłego Ślązoka charakteryzującego się niskim wzrostem, nazywa się po śląsku – „cwergiem”. Choć nie ma tu reguły, bo takiego małego można też nazwać: kreplem, pyrtkiem, kneflem, dupkiem…

Po CZWARTE – Cwergami” nazywa się na Śląsku odmianę małych kurek zwanych też miniaturkami. Bardzo lubią je dzieci, zwłaszcza dlatego, że te cwergi znoszą małe jajeczka. I na tym koniec, bo więcej cwergów nie pamiętam, ale może Czytelnicy mają lepszą pamięć? Tymczasem tylko dodam, że wszystkie te bajkowe ludki wzięły swój początek z pogańskich wierzeń naszych praprzodków, pełnych opiekuńczych demonów i domowych duszków. To już jednak zupełnie inna historia.

Opowiadanie napisał: Marek Szołtysek

 
snowflake snowflake